Wąwóz Homole zimą i latem – najpiękniejszy szlak pieniński dla każdego

Autor posta: Maciej Ogrodowicz , Dodano: 04 marca 2020

Wypoczynek w Pieninach najczęściej kojarzymy ze stolicą regionu – Szczawnicą, spektakularnym przełomem Dunajca, zaporą w Czorsztynie. Obok tych atrakcji punktem żelaznym każdego pobytu w Pieninach powinien być Wąwóz Homole – perła krasowych form, których tak niewiele na terenie naszego kraju.

 

Wąwóz Homole – adres

 

Adres: 34-460 Jaworki

 

Wąwóz Homole - dojazd

 

Wąwóz Homole jest usytuowany w obrębie wsi Jaworki. Do centrum miejscowości ze Szczawnicy dojeżdża się drogą 969. Sześciokilometrową odległość samochód pokonuje w czasie 10 minut.

W Jaworkach przy wejściu do wąwozu Homole jest wiele miejsc parkingowych (cena 2 – 3,50 PLN). Można również skorzystać z darmowych parkingów przy stacji kolejki Arena Jaworki. W Jaworkach są także liczne miejsca noclegowe oraz punkty gastronomiczne.

 

Wąwóz Homole – trasa

 

Wejście do Wąwozu Homole znajduje się 200 m od parkingów we wsi lub 700 m od parkingu kolejki. Choć dojście nieco dłuższe, ale opcja wygodna dla tych, którzy w drodze powrotnej zdecydują się na zjazd kolejką.

Trasa wiodąca dnem wąwozu Homole jest krótka (około 800 m) i bardzo łatwa, stąd Homole odwiedzają niezliczone tłumy turystów – szczególny tłok panuje na trasach w wysokim, letnim sezonie. Odmiennie w tym względzie prezentuje się Wąwóz Homole zimą – jest tu zazwyczaj pusto, spokojnie, śnieg tłumi wszelkie odgłosy, a jednocześnie jest niezwykłą ozdobą rezerwatu.

Po wejściu do wąwozu Homole, po kilkunastu metrach docieramy do pierwszego mostku nad Kamionką – potokiem, który płynie dnem wąwozu. Takich mostków będzie więcej, a trasa wiedzie po obu stronach potoku.

Tuż za mostkiem piętrzy się pokaźna skała zwana Wapiennikiem. Za nią zwiedzającym ukazują się Grzebień, Niska Skała i Wysoka Skała (120 m). Ściany wąwozu, chwilami niemal pionowe, są zbudowane z wapienia i jasny kolor skały prześwituje wśród zieleni, jednak w wielu przypadkach zobaczyć można skalne ściany zabarwione na czerwono – to zawartość żelaza w wapieniach decyduje o takim przebarwieniu skał.

 

Przez wiele stuleci Wąwóz Homole był celem poszukiwaczy złóż cennych metali, przede wszystkim złota. Dowodem na ich działalność są stare szyby drążone w skale o nazwie Prokwitowska Homola. O działalności górniczej w wąwozie w swoich kronikach wspomniał Jan Długosz. Znalezione i wydobyte tutaj złoto miało być ukryte na zamku, którego już nie ma.

Po przejściu wąwozu Homole można zawrócić i tą samą drogą przejść ponownie na parking. Jeśli jednak chcemy zobaczyć następne atrakcje przyrodnicze Pienin, warto pójść dalej.

Po wyjściu z wąwozu Homole zobaczymy rozległą łąkę – Dubantowską Dolinkę. Latem turyści urządzają tu pikniki – można mieć swój sprzęt lub skorzystać ze stolików i ław specjalnie zbudowanych w tym celu.

Dubantowska Dolinka otoczona jest czerwonawymi, stromymi skałami, a u ich podnóża rozrzucone są płaskie formy skalne zwane Kamiennymi Księgami. W księgach, zgodnie z legendą, zapisane są losy wszystkich mieszkańców Ziemi.

Trasa przez Wąwóz Homole jest łatwa – czas przejścia latem trwa 30 – 45 minut: szlak mogą pokonywać osoby starsze z obniżoną sprawnością oraz małe dzieci. Nie da się pokonać trasy wózkiem – dzieci najlepiej umieścić w nosidłach. Liczne mostki nad Kamionką, stopnie na stromiznach, poręcze ułatwiają poruszanie się po rezerwacie, ale miejscami chodzi się po śliskich kamieniach, więc warto mieć odpowiednie obuwie i zachować dużą ostrożność.

Wąwóz Homole jest rezerwatem przyrody, więc schodzenie z wytyczonego szlaku jest surowo zakazane!

 

Wąwóz Homole – Z Dubanowskiej Dolinki na szczyt Wysoka

 

Z Dubanowskiej Dolinki warto wyruszyć na zdobycie szczytu Wysoka – najwyższego w Pieninach. Trasa jest bardziej wymagająca od tej biegnącej przez rezerwat Homole, więc lepiej przemyśleć zabranie dzieci oraz zaopatrzyć się w dodatkowy sprzęt, żywność, napoje.

Jeśli nastawimy się tylko na rezerwat w Wąwozie Homole, to po minięciu Kamiennych Ksiąg skręcając w lewo w ciągu 20 minut wrócimy do centrum Jaworek. Wybierając kierunek na wprost dojdziemy do Jemeriskowej Skały i punktu widokowego – tarasu z altanami i ławkami zachęcającymi do wypoczynku.

 

Wąwóz Homole – kolejka

 

Z tarasu widokowego jest niedaleko do licznych punktów gastronomicznych usytuowanych w obrębie ośrodka Arena Narciarska Jaworki - Homole. Tu także znajduje się stacja kolejki, którą za 9 PLN możemy zjechać do centrum wsi Jaworki. Czas zjazdu to około 8 minut – kolejka jedzie powoli, więc to dodatkowy czas na podziwianie niezwykłej pienińskiej przyrody.

 

Rezerwat przyrody Wąwóz Homole zimą czy latem?

 

Choć trasa w Wąwozie Homole jest krótka i sam pobyt w tym miejscu też nie jest zbyt rozciągnięty w czasie, to wizytę w rezerwacie każdy odwiedzający zapamiętuje na długo. Homole jest jednym z najczystszych, nieskalanych działalnością człowieka miejsc w Europie. Tu rosną rzadkie okazy roślin, wśród których swoje kryjówki mają puchacze, salamandry plamiste, drapieżne pustułki. Niespotykane piękno przyrody warto uwiecznić na fotografiach – plenerem jest zarówno wąwóz, jak i tereny przylegające do niego.

Zdecydowane większość turystów odwiedza wąwóz Homole latem, jednak warto przyjechać tu w środku mroźnej, śnieżnej zimy. Wąwóz wówczas jest pusty, trasy nieco bardziej śliskie, ale nadal łatwe do przejścia. Śnieg i mróz na roślinach, mostkach, w zatoczkach potoku tworzą niezwykłe formy plastyczne – wąwóz Homole wygląda jak kraina lodu z baśni. Warto znaleźć się w środku tej baśni, zrobić pamiątkowe zdjęcia, zamyślić się i pomedytować, a po wyjściu z wąwozu można dotrzeć do pełnej gwaru i życia Areny Narciarskiej i resztę dnia spędzić na stoku w towarzystwie przyjaciół.

 

Zdjęcie: Autor Rafał M. Socha (Azymut)

 

Autor: Maciej Ogrodowicz

Autor: Maciej Ogrodowicz

Gospodarz schronisk PTTK „Trzy Korony” w Sromowcach Niżnych oraz „Orlica” w Szczawnicy. Z górami związany od dziecka (wychowywał się na Hali Krupowej, gdzie jego rodzice od ponad 30 lat prowadzą schronisko). Od ponad dwóch dekad służy również pomocą na szlakach jako ratownik GOPR. Prowadzenie górskich obiektów to dla niego nie tylko praca, ale przede wszystkim rodzinna tradycja i wielka pasja.